Szukaj

Kategorie

Zakładki

Kalendarz

    Grudzień 2014
    P W Ś C P S N
    « kwi    
    1234567
    891011121314
    15161718192021
    22232425262728
    293031  

Polski system oświaty

Wraz z upadkiem komunizmu Polskę ogarnęła fala zmian. Poważnym reformom uległ system oświaty. Ponad dziesięć lat temu zlikwidowano ośmioletnią szkołę podstawową i czteroletnie liceum. Ministerstwo wprowadziło gimnazjum oraz nowa formę egzaminu dojrzałości. Aktualnie dzieci mają obowiązek ukończyć sześć klas szkoły podstawowej oraz trzy klasy gimnazjum. Każdy z wymienionych etapów kończy się egzaminami o różnym stopniu trudności. Na podstawie wyników z testów młodzież jest przyjmowana do kolejnych placówek edukacyjnych. Program nauki w gimnazjum jest identyczny dla wszystkich szkół. Dzieciaki mogą decydować o przyszłej karierze dopiero na etapie liceum. Część osób wybiera trzyletnie liceum ogólnokształcące. W ogólniakach obowiązują klasy profilowane. Najczęściej nastolatek może zapisać się do klasy humanistycznej, matematycznej lub przyrodniczej. Młodzież, która nie planuje kontynuować nauki po maturze, ma szansę zdobyć wykształcenie w technikach oraz szkołach zawodowych. Zgodnie z polskim prawem, dziecko ma obowiązek uczyć się do osiemnastego roku życia.

Studia wyższe przepustką do kariery

Od kilku lat problemy edukacji wyższej budzą skrajne emocje. Część obywateli ostro krytykuje niski poziom kształcenia młodych ludzi. Niepokój budzi także nadmiar absolwentów z dyplomem licencjata lub magistra. Większość z nich pozostaje na bezrobociu przez kilka, a nawet kilkanaście miesięcy. Ci, którym udaje się znaleźć pracę, często wykonują zadania poniżej swoich kwalifikacji. Ministerstwo stara się opanować sytuację. Wprowadzenie opłat za drugi kierunek studiów, Diamentowy Grant czy promocja przedmiotów ścisłych to tylko kilka przykładów. Działania te mają na celu ograniczenie liczby wiecznych studentów. Najzdolniejsi otrzymali szansę na zrobienie doktoratu zaraz po licencjacie. Politycy chcą również uzupełnić braki w kadrze inżynierskiej, która może wspomóc polską gospodarkę. W przyszłości uczelnie wyższe zostaną podzielone na szkoły ogólnoakademickie oraz zawodowe. Jednak czy omówione reformy rzeczywiście służą społeczeństwu? Zdania na ten temat są podzielone. Niestety, zmiany niedostosowane do prawdziwych potrzeb społeczeństwa często przynoszą więcej strat niż korzyści. W przypadku edukacji pierwsze efekty poznamy już za kilka lat.

Ważne zmiany dla sześciolatków

Polskie szkolnictwo czeka prawdziwa rewolucja. Już w przyszłym roku obowiązek nauki obejmie sześcioletnie dzieci. Rodzice maluchów od samego początku nie zgadzają się z reformą. Liczne badania dowodzą, że przedwczesny udział w zajęciach szkolnych może zaburzyć rozwój dziecka. Oczywiście nie jest to regułą. Należy jednak pamiętać, że kilkulatki są zazwyczaj bardzo wrażliwe. Świat poznają przede wszystkim w trakcie zabawy, a nie z podręczników. Dlatego wymagają odpowiednio przygotowanej podstawy programowej. Dotychczas zapewniało im to przedszkole. Kolejnym argumentem przeciwko reformie jest brak odpowiednich warunków w szkołach. Podstawówki są przepełnione, dlatego większość placówek połączy klasy siedmiolatków z młodszymi dziećmi. Zbyt wczesny kontakt z dużo starszymi kolegami może okazać się fatalny w skutkach. Nauczyciele nie mają odpowiedniego przygotowania, a sale lekcyjne pozostawiają wiele do życzenia. Zatem czy pomysł z obowiązkową zerówką ma sens? Rodzice i specjaliści mają solidne argumenty, poparte faktami. Szkoda, że politycy pozostają na to obojętni.

Reformy dla rządu czy obywateli?

System oświaty jest uzależniony od polityki. Dlatego wraz ze zmianą partii rządzącej pojawiają się liczne reformy. Większość z nich jest wprowadzana bez wyraźnej potrzeby. W przypadku edukacji odbija się to na najsłabszej grupie społecznej, jaką są dzieci i młodzież. Dziesięć lat temu zlikwidowano ośmioletnie podstawówki. Wprowadzono gimnazja, chociaż poprzedni system działał całkiem dobrze. Aktualny rząd planuje powrót do zasad sprzed wielkiej reformy edukacji. Podobnie wygląda sytuacja w liceach ogólnokształcących. Dawniej nastolatek miał cztery lata na przygotowanie się do matury. Program był racjonalnie podzielony na części. Uczniowie ostatnich klas mogli wybierać dodatkowe fakultety pod kątem egzaminu. Teraz uczeń musi opanować materiał w znacznie krótszym czasie. Forma matury również pozostawia wiele do życzenia. W ciągu ostatnich kilku lat ciągle wprowadzano zmiany. Jak łatwo przewidzieć, brak stabilności w podstawie programowej fatalnie odbił się na jakości kształcenia. Dlatego uczelnie buntują się przeciwko przyjmowaniu kandydatów tylko na podstawie nowego egzaminu.

Zachodni przepis na edukację

Europa Zachodnia oraz Stany Zjednoczone słyną z innowacyjności i doskonale wykształconej kadry naukowej. Wszystko dzięki bardzo dobrze zorganizowanemu systemowi oświaty. W USA starsze dzieci mogą samodzielnie układać swój plan zajęć. Dzięki temu wybitnie uzdolnieni uczniowie więcej czasu poświęcają przedmiotom, na których naprawdę im zależy. Oczywiście istnieje podstawa programowa, którą muszą zaliczyć wszyscy. Swoboda w wybieraniu dodatkowych zajęć sprzyja wczesnemu specjalizowaniu się w konkretnej dziedzinie. Kolejnym atutem amerykańskiego systemu jest regularna ocena pracy nauczycieli. Aby zachować posadę, grono pedagogiczne musi się solidnie napracować. Pod koniec szkoły średniej młodzież zdaje egzamin SAT. W dużym uproszczeniu stanowi on odpowiednik polskiej matury. Na podstawie wyników z SAT młodzi ludzie są przyjmowani do trzyletniego college. Pierwsze dwa semestry sprowadzają się do kształcenia ogólnoakademickiego. Później studenci deklarują konkretny blok przedmiotów. Po ukończeniu college absolwenci mogą rozpocząć karierę zawodową albo uczyć się dalej.

Edukacja kluczem do sukcesu

Powszechnie uważa się, że bez odpowiedniego wykształcenia trudno osiągnąć sukcesu w życiu. Ciężka praca popłaca i procentuje w postaci wysokich zarobków i bezpieczeństwa finansowego. Jednak nie warto uczyć się czego popadnie, trzeba się dobrze zastanowić nad czym warto skupić swoją uwagę. W dzisiejszych czasach z pewnością trzeba uczyć się języków obcych. Rynek pracy ulega rozszerzeniu, firmy często współpracują z zagranicznymi kontrahentami, a do tego potrzebna jest znajomość języków obcych wśród pracowników. Język angielski to dzisiaj standard, jednak to nie oznacza, że nie powinniśmy się uczyć tego języka. Warto także zainwestować w naukę języków niszowych, szczególnie popularne stają się języki wschodnich sąsiadów Polski. Oprócz języków przydadzą się dodatkowe kwalifikacje i umiejętności potwierdzone certyfikatami, które są cenione wśród pracodawców. Warto postawić na specjalizację w zakresie obranej ścieżki zawodowej i szukać kursów, które pozwolą rozwinąć posiadane już umiejętności i zdobyć nowe.

Skuteczna nauka języków obcych

O tym, że warto uczyć się języków obcych nie trzeba nikogo przekonywać. Otwarte granice i wzrost mobilności na rynku pracy sprawiły, że konieczna i wymagana przez pracodawców staje się znajomość już nie jednego, a nawet kilku języków obcych. Nie każdy jednak ma talent do tego, aby szybko przyswajać nowe słowa i wyrażenia, a co dopiero zrozumieć i nauczyć się poprawnie stosować gramatykę. Co zatem zrobić, aby skutecznie i szybko uczyć się języków? Najważniejsza jest systematyczność. Ważne, by każdego dnia poświęcić choćby 10 czy 20 minut na naukę. Systematyczna nauka przyniesie dużo lepsze efekty niż nawet kilkugodzinne posiedzenie z książką jednego dnia. Mobilizacja to klucz do sukcesu. Dzienną lekcję języka można poświęcić na naukę słówek, czytanie prasy w obcym języku czy słuchanie nagrań osób, które władają danym językiem. Oprócz tego dobrze jest zapisać się na kurs bądź zorganizować lekcje prywatne, na których lektor wytłumaczy nam zawiłości gramatyczne i pomoże z ich przyswojeniem.

Skuteczna nauka słówek

Poświęcasz sporo czasu na naukę języków obcych, ale wciąż nie możesz znaleźć skutecznego sposobu na naukę słówek? Z pomocą spieszą programy dedykowane specjalnie dla osób, które pragną nauczyć się wielu słów w krótkim czasie. Nauczyć się i trwale zapamiętać! W użytkowaniu aplikacji najważniejsza jest systematyczność. Każdego dnia warto poświęcić kilkanaście minut na przyswojenie nowej porcji słówek oraz powtórzenie słówek, które już powinniśmy umieć. Program sam wyznacza, które słowa powinniśmy powtórzyć danego dnia w zależności od tego, czy dajemy poprawne odpowiedzi na zadawane przez program pytania. Jeśli jakieś słówko sprawia nam problem to będzie powtarzane aż do momentu kiedy na dobre zapadnie nam w pamięć. Tego typu programy nie są bardzo drogie, ale stanowią doskonałą inwestycję w naszą językową przyszłość. Jest to również idealny prezent dla każdego, kto usiłuje nauczyć się jakiegoś języka obcego – z pewnością spotka się z uznaniem obdarowanego i nie będzie straconymi pieniędzmi.

Jak zachęcić dziecko do nauki?

Kolejna klasówka z matematyki i kolejna trója w dzienniczku twojej pociechy. Dobrze wiesz, że stać ją na dużo lepsze oceny, tylko że… brak jej motywacji do nauki. Bo przecież za oknem taka ładna pogoda, można pojeździć na rowerze. A ta nowa gra komputerowa jest naprawdę wciągająca. W zasadzie wszystko jest lepsze od nauki. Zadaniem rodzica jest w tym momencie przekonanie dziecka do tego, że poświęcenie czasu na naukę zaprocentuje w przyszłości. Należy również przyjrzeć się, z czym dokładnie dziecko ma trudności. Być może złe oceny wynikają z zaległości nawet sprzed kilku miesięcy. Bez systematycznej nauki, szczególnie w przedmiotach ścisłych, ciężko osiągnąć sukces. Możliwe, że wystarczy poświęcić dziecku kilkadziesiąt minut i wytłumaczyć mu niezrozumiałe zagadnienie, a dalsza nauka stanie się łatwiejsza i przyjemniejsza. Zmotywowane małym sukcesem dziecko zapragnie pogłębiać wiedzę. Dla umocnienia efektu warto obiecać dziecku drobną nagrodę jeżeli uda mu się dostać dobrą ocenę z trudnego przedmiotu.

Edukacja od najmłodszych lat

Wszechobecny wyścig szczurów wymusza na rodzicach kształcenie dziecka już od najmłodszych lat. Nauka w szkole podstawowej czy gimnazjum to zbyt mało, a dwie godziny nauki języka angielskiego może być niewystarczające, aby dobrze opanować ten czy inny język. Dlatego popularny wśród rodziców staje się trend zapisywania dzieci na różnorakie kursy i szkolenia. Szczególnie charakterystyczne są kursy językowe, czy to w formie zajęć grupowych czy indywidualnych zajęć z lektorem. Ambitniejszym rodzicom to nie wystarcza i zapisują dzieci do szkół muzycznych czy na zajęcia z karate lub jazdy konnej. Wszystko jest w porządku, gdy dziecko chętnie uczęszcza w takich zajęciach i czerpie z tego faktyczną przyjemność. Problem pojawia się, gdy przerost ambicji rodziców nie pozwala im zauważyć, że kolejne dodatkowe zajęcia nie są dziecku potrzebne do szczęścia i że nie ma ono zupełnie czasu na spotkania z rówieśnikami i budowanie długotrwałych relacji. Jest to bardzo ważne i nigdy nie można o tym zapominać.